Pierwszy Jarocin w moim życiu mam już za sobą... Ani trochę nie żałuję, że pojechałam.
Mimo, że ode festiwalu dzieli mnie nieco ponad 200km, co wcale nie jest dużo, to jednak przez jakże wspaniała polskie drogi planując nawet czterogodzinną podróż można spodziewać się jeszcze dłuższej... No ale nie o tym. To co chciałam - zobaczyłam, i w sumie trochę nowości również posłuchałam. Wybaczcie, że moje opisy nie są jakieś super wypasione, ale to chyba przez to że jeszcze jestem 'świeżo' po koncercie i nie jest łatwo mi sklecić coś sensownego... Jeśli nie napisałam o jakimś zespole to znaczy, że na jego koncercie nie byłam. W każdym razie - zaczynamy.
R.U.T.A. - nie znałam wcześniej ich muzyki, było to więc pozytywne zaskoczenie. Na prawdę bardzo, bardzo ciekawy koncert. Coś nietypowego, oryginalnego. Na pewno do ich utworów wrócę jeszcze nie raz ;)
Piotr Rogucki - mam mieszane uczucia. Generalnie koncert jak dla mnie taki sobie o. Nie musiałam zatykać uszu, ale jakoś nic do mnie nie przemówiło. …
Turncoat